Opera Bałtycka

wersja dla słabowidzących

Aktualności

16 października 2020

Plakaty Opery Bałtyckiej - na przestrzeni lat i przełomie wieków

Teatralny plakat to nie tylko forma reklamy, ale przede wszystkim sztuka sama w sobie. I to stanowiąca często dla artystów nie lada wyzwanie. To, co reżyser zawiera w kolejnych scenach spektaklu, plakacista musi pokazać jednym obrazem. Plakat powinien zawierać główną myśl danej inscenizacji, nasuwać pewne skojarzenia, a przy tym przyciągać uwagę odbiorcy. Czy udało się to osiągnąć na plakatach Opery Bałtyckiej? Zapraszamy na subiektywny przegląd naszych najciekawszych plakatów.

 

Afisz „Eugeniusza Oniegina”, 1950

Zaczynamy nie od plakatu, ale od afisza! Dlaczego? Ma on dla nas szczególne znaczenie. „Eugeniusz Oniegin” z czerwca 1950 roku to pierwszy spektakl, który zapoczątkował oficjalną działalność Opery Bałtyckiej. Był on pewnego rodzaju egzaminem, i to zdanym na piątkę. Od jego premiery stało się pewnym, że w Gdańsku będzie opera! A sam afisz? Projekt prosty, czytelny, a po latach będący skarbnicą wiedzy – dzięki niemu wiemy, kto spektakl zrealizował, kto zaśpiewał. Niektóre z wymienionych na nim nazwisk, wtedy zupełnie nieznane, z czasem stały się tymi najważniejszymi.

 

„Doktor Oj Boli”, Zbigniew Jujka, 1983

Balet-bajka w trzech aktach, powstały na motywach słynnej i uwielbianej przez najmłodszych powieści „Doktor Dolittle i jego zwierzęta”. Plakat zaprojektował znany rysownik satyryczny, przez lata związany z „Dziennikiem Bałtyckim”, Zbigniew Jujka. Artysta przygotował również program spektaklu – nietypowy, bo w formie komiksu! Zarówno plakat, jak i program, niezwykle kolorowe i wyraziste, budziły zainteresowanie nie tylko najmłodszych, ale i starszych widzów.

 

„Don Kichot”, Sławomir Kitowski, 1989

Kitowski to nazwisko szczególnie bliskie Trójmiastu, bo ten uznany grafik, plakacista i fotograf ukończył studia w Gdańsku, a w swojej karierze wydawał albumy o historii Gdyni. Jego prace pojawiały się na wystawach m.in. we Francji, Hiszpanii i Niemczech. Obecnie mieszka i tworzy w Gdyni. Kitowski przygotował dla Opery Bałtyckiej kilka plakatów, m.in. do „Aidy” czy „Turandot”, ale najciekawszym wydaje nam się „Don Kichot” z 1989 roku. Porusza wyobraźnię, nastawia odbiorcę na prawdziwą ucztę zmysłów, opowiada swoją własną opowieść. Jeden z najpiękniejszych w kolekcji.

 

„Wesele Figara”, Rafał Olbiński, 2009

Miłośnicy współczesnej sztuki znają to nazwisko doskonale Rafał Olbiński to uznany artysta i przedstawiciel polskiej szkoły plakatu. Pod koniec lat 60. wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie szybko dał się poznać jako ilustrator i malarz. W połowie lat 80. stał się wykładowcą School of Visual Arts w Nowym Jorku. Jego prace można było podziwiać na wielu międzynarodowych wystawach i do dzisiaj to jedno z najznamienitszych i najważniejszych nazwisk w sztuce plakatu. W 2009 roku Olbiński zaprojektował niezwykle sugestywny i dość odważny plakat do „Wesela Figara”.

 

„Maria”, 2013

Nie zawsze plakat musi być autorskim projektem graficznym. Środkiem wyrazu może stać się również fotografia, a w tym wypadku zdjęcie Stanisława Składanowskiego, polskiego fotografa i działacza opozycyjnego w PRL. Jego zdjęcia ze strajków i demonstracji dokumentują ważne wydarzenia historyczne. W 2013 Opera Bałtycka sięgnęła po rzadko wystawianą operę Romana Statkowskiego „Maria“. To właśnie do tej premiery powstał plakat z wykorzystaniem zdjęcia Składanowskiego, które świetnie wpisywało się w reżyserską koncepcję spektaklu.

 

„Orfeusz w piekle", Ryszard Kaja, 2018

Pożegnaliśmy go zaledwie rok temu (zmarł 17 kwietnia 2019 roku), ale jego dzieła, czyli kostiumy teatralne, plakaty i scenografie przeszły już do historii. Na swoim koncie zgromadził ponad 150 scenografii teatralnych, operowych, baletowych, a nawet filmowych i telewizyjnych. Wszechstronny artysta zasłynął również serią plakatów, przedstawiających polskie miasta.

Projekt plakatu do opery „Orfeusz w piekle” powstał w 2018 roku. Jego prostota i zestawienie kolorów, a także symbolika i dowcip, od razu przykuwają uwagę.  

 

„Hrabina", Marta Frej, 2019

Marta Frej to jedna z najbardziej uznanych w Polsce malarek, ilustratorek i animatorek kultury. Jej plakaty po prostu się zna, wciąż krążą w sieci i wyznaczają trendy. Prace artystki, często o charakterze feministycznym, to ważny głos kobiet w Polsce. Zresztą Marta Frej została nagrodzona przez portal Onet właśnie za sztukę feministyczną, która ma prawdziwą siłę.

Artystka zgodziła się zaprojektować plakat do opery Stanisława Moniuszki „Hrabina”. Jej premiera miała miejsce całkiem niedawno, bo 5 maja 2019 roku, dokładnie w dniu 200. urodzin kompozytora. Charakterystyczna kreska Frej przykuwa uwagę, a tytułowa hrabina w tym ujęciu to bez wątpienia dzieło sztuki.

Poprzednia

Co warto wiedzieć o Operze Bałtyckiej? 7 ciekawostek na 70-lecie istnienia

Następna

7 niezwykłych miejsc w operze! Poznajcie tajemnice wnętrz