W spektaklu Polskie wesele poznajemy Bolesława – młodego powstańca, który ukrywa się w Austrii, ale tęsknota za ukochaną Jadzią zmusza go do nielegalnego powrotu do ojczyzny. W najmniej spodziewanym momencie dowiaduje się, że Jadzia ma poślubić jego wuja, hrabiego Staszka Zagórskiego. Czy dwoje zakochanych zdoła odwrócić swój los?
Polskie wesele Józefa Beera to dzieło niezwykłe, balansujące pomiędzy operą, operetką i musicalem, które po raz pierwszy w historii doczeka się w Polsce pełnej inscenizacji scenicznej. Utwór, napisany pierwotnie w języku niemieckim, przez dekady pozostawał nieobecny w polskim obiegu teatralnym, kilka lat temu zaprezentowano go w formie koncertowej w Krakowie.
Pozornie lekka, melodramatyczna fabuła skrywa jednak głęboki kontekst historyczny i polityczny. Akcja rozgrywa się w realiach zaboru rosyjskiego, a prywatna historia miłosna splata się z pytaniami o narodową tożsamość, przynależność i pamięć zbiorową.
– To z pozoru operetka, ale w istocie utwór „pomiędzy gatunkami” i pomiędzy światami – podkreśla Tomasz Konieczny. – Polskie wesele opowiada o wspólnocie, o rytuałach i symbolach, które ją konstytuują, ale także o napięciach wynikających z historii i polityki.